|
-----BEGIN GEEK CODE BLOCK----- Version: 3.1 GCS/L/M/O d-(--) s+:->+: a34 C++ UL+++>++++$ P++>+++@ L+++(++++) E---- W++ N++(+++) o? K? w---@$ O? M-- V? PS---(+++) PE++ Y+ PGP+ t 5? X++ R>+ tv b++(+++) DI+ D++ G++>+++ e++ h--->---- r+++ y+++ ------END GEEK CODE BLOCK------ |
Przez tą całą "aferę zbożową" wykop.pl właściwie stał się nawet ciekawszy niż normalnie; zajrzałem tam po raz pierwszy od nie wiadomo kiedy. Nawet konto założyłem, nawet (o wstydzie) coś dodałem, ale zakopują :)
... i chyba pierwszy raz tak się zdarzyło, że okazałem się bardziej gadułowaty i namolny od dzwoniącego konsultanta: wyraźnie się chciał rozłączyć, żeby móc pogadać z kimś, kto bardziej rokuje na zgarnięcie premii :) Ciekawe czy takie "promocje na kredyt" w ogóle bankom jakkolwiek działają: zwykle wzięcie kredytu planuje się jednak z jakimś wyprzedzeniem i w określonym celu; ktokolwiek kiedykolwiek się skusił bo akurat kredyt był tańszy?
Niebiosa najwyraźniej uznały, że poranna kawa była za słaba i na podniesienie ciśnienia zesłały mi takiego jednego w Range Roverze (wszystkie czerstwe dowcipy o przedłużaniu się przypominają), według którego powinienem:
Pisze ktoś o nartach, pojawiają się "amatorzy białego szaleństwa", pisze ktoś o kobietach w IT musi nawiązać do tej nieszczęsnej świnki morskiej. Są już grupy mniej lub bardziej formalne, propagujące w Polsce technologię wśród płci pięknej; muszę chyba podszepnąć, żeby wzięły sympatycznego gryzonia na swoją maskotkę i tak zdekonstruowały seksizm :> Artykuł składa się z miniwywiadów, z których wyłaniają się dwie narracje:
Dygresyjka: jedna z wypowiadających się pań była obecna na Joggerze, skąd odeszła w okolicznościach niemiłych. Okoliczności są dostępne jeszcze na archive.org, ale znamienny komentarz autora ostatnich jeremiad niestety już odszedł do krainy wiecznych bitów.
Wszystko wygląda świetnie, ale żadnego powiadamiania o nowej przesyłce nie ma (trzeba zajrzeć w odpowiednią zakładkę i sprawdzać... ain't nobody got time for that! wskutek czego zapłacę odsetki). Mały pikuś, bo teoretycznie nagle mogliby odciąć prąd (chociaż mam nadzieję, że chociaż z jedno ponaglenie przedtem wysyłają). Zgłosiłem to mLinii, ciekawe czy kiedyś poprawią? Już po dobrych roku działania tej usługi właczyłem ją do rozliczeń z PGE i dostałem identyfikator nr 1000001 czy jakoś tak; nie świadczy to dobrze o popularności invoobilla.
Uwaga, to będzie mocne. Poezja w obronie czekoladowego orła mogącego i na pohybel atakującej go prawicy. Na rozgrzewkę teraz proszę przeczytać vogoński sonet lub chociaż fraszkę i zaczynamy:
No i prosze, praworecy majaAutorem powyższego białego wiersza jest vertigo13, a ukazał się pod tekstem w gazeta.pl, który również jest godny uwagi. A może powinienem napisać że "Wyborcza opublikowała" jak to napisano o jednym z blogów hostowanym na stronie Radia Wnet, który ośmielił się naruszyć i znieważyć? Instytucjonalne reakcje ze strony organizatorów na zbiorowe darcie łacha z "orzeła" (wcześniej alternatywną deklinację popularyzował Kapitan Bomba) bardzo charakterystycznie kontrastują z jej oficjalnym przesłaniem, a ich wymowa pozwala przypuszczać, że nie o taką reakcję "niefajnej" strony organizatorom chodziło, że woleliby raczej dziarską gładko ogoloną brygadę w glanach i z pochodniami blokującą procesję z ptakiem, a nie rój internetowych prześmiewców. A już zwłaszcza gorące zapewnienie Maziarskiego, że my olewamy wasze kiczowate akademie, marsze z pochodniami i obrzędy smoleńskie: O RLY? Śledzę (w n0w0m0wie: "stalkuję") trochę blogów/fejsbuków/blipów z braku lepszego określenia "lewicowych" (znający skrót TTDKN skojarzą konkretne nazwiska i nicki) i jakoś nie mogę z ich strony znaleźć choćby tyciej, tyciutkiej oznaki wsparcia tejże akcji i oburzenia na prawicę; częściej jakiś nieśmiały, słabiutki prztyczek, bo pewnie głupio im stanąć w szeregu z prawakami; [UPDATE: przegapiłem MRW bo ostatnio przynudza blogonowelą na 100 odcinków]. Tylko na komentarzową mendownię można zawsze liczyć, ale coraz mocniej podejrzewam że jej rdzeń jest opłacany; chociaż w porównaniu z kosztami tej eksplozji optymizmu pewnie to jakieś orzeszki.
rowniez patent na orla,
zawsze sadzilem ze prawica
sluzy im wylacznie do -
making love to themselvs ...
Nie wiem czy zdaja sobie
sprawe ze w trakcie „aktu”
angazuja lewa polkule....
Q- czy przestali by gdyby
wiedzieli? :-)
Na szczescie ptak byl z bialej
czekolady, prosze sobie
wyobrazic co by sie dzialo
gdyby byl w kolorze czekolady?
Ci na prawo to najwieksza kolekcja
homozygot recesywnych w PL
No, to osmoleni a ulomni,
ptaka mi tam nie bic, bo zadzwonie
do ligi ochrony zwierzat
:-)
Jestem wybitnie niepocieszony, że Q2 i Q3 to nie odpowiednio "life" i "everything". Niestety, żadnych innych ciekawych wpisów nie znalazłem, a szkoda :)
A na szczycie tradycyjny piknik; do kolekcji zdobytych szczytów dopisujemy koronę Suwalszczyzny :) Z kolei na głazowisku ujeżdżaliśmy skamieniałego mamuta i szukaliśmy skarbów. Za fajną wycieczkę i gościnę dziękujemy fajnym gospodarzom! Fotki wkrótce, jak ogarnę wywoływanie RAW-ów...
Ja czuję się wspaniale, czuję się wybornie
Jestem w fantastycznej, nadzwyczajnej formie
Jestem doskonały i mam tyle siły
Wszystkie moje marzenia, wszystkie się spełniły
(...)
Gdybym umiał to sam bym przed sobą klękał
Kazimiera szczeka, a Danuta stęka
(źródełko a inspiracja wszędzie dokoła)