RSS

hacker emblem

Archiwum

blog.pl

Linki

We are the Blog. Existence is futile.
(Miranda, User Friendly)

A.J. -- blog -- A.J.

Nie tak całkiem ponury zakątek komputerowego geeka

-----BEGIN GEEK CODE BLOCK-----
Version: 3.1
GCS/L/M/O d-(--) s+:->+: a34 C++ UL+++>++++$ P++>+++@ L+++(++++) E---- W++ N++(+++) o? K? w---@$ O? M-- V? PS---(+++) PE++ Y+ PGP+ t 5? X++ R>+ tv b++(+++) DI+ D++ G++>+++ e++ h--->---- r+++ y+++
------END GEEK CODE BLOCK------

23 kwietnia 2012 21:48:28 **** Windows 8 czyli zdrada ****
/dev
/usr/bin
/var/log
Techblog

Cóż poradzić: wersja Customer Preview ósmego Windows nie tylko zadaje kłam twierdzeniu, że co druga wersja to krap; ale na dodatek: uruchamia się równie szybko (jeśli nie szybciej) niż Ubuntu na wcale nie najszybszym U100, a usypia i budzi się bez denerwujących bugów. Niech no tylko jeszcze wyjdą sterowniki do starszych wersji intelowskich chipsetów graficznych i W8 stanie się ciekawą propozycją... o ile tylko cena nie okaże się zbyt wysoka jak na bootstrap do Firefoxa :)

7 komentarzy
19 kwietnia 2012 11:38:15 **** Gigantyczny lamer ****
/root
/var/log
Techblog

A to, że maile nie dochodzą to oczywiście zdaniem "góry" wina adminów, bo przecież do google dochodzą, co nie? A o tym, jak zorganizowany jest internetowy sklep HP można by niezły thriller napisać, tak przy okazji.

Dodaj komentarz
03 lutego 2012 16:07:47 **** boost i gettimeofday, czyli kolejna zagadka z cyklu "to nie ma prawa działać" ****
/root
/usr/bin
/var/log
Techblog

Jest sobie boost (1.33.1), bierzemy czas z posix_time:microsec_clock, a program ANI RAZU nie wywołuje gettimeofday czy jakiegokolwiek podobnej funkcji. No to skąd bierze czas?!? Dla niedowiarków mam strace'a.

12 komentarzy
26 stycznia 2012 15:42:59 **** Jak Solaris sobie poradził? ****
/root
/var/log
Techblog

Zagadka w stylu: to nie powinno działać. W plikach konfiguracyjnych nie ma ustawionego routingu, router nie odpowiada na ICM Router Discovery, a mimo to routing (netstat -r) jest ustawiony. JAK? Gdzieś jeszcze domyślnie (oprócz /etc/defaultrouter) jest konfigurowane? in.rdisc odpytuje po DHCP? Ki czort?

6 komentarzy
16 stycznia 2012 11:44:45 **** HP-UX: nie do dostania ****
/root
/usr
/var/log
Techblog

Sam nie pochwalam zaśmiecania techbloga, ale #drogijoggerze pomóż, bom zdesperowany do takiego stopnia, że zaczynam dodawać słówko "torrent" do guglarki.

6 komentarzy
03 października 2011 21:16:52 **** Adres początku internetu ****
/root
/var/log
Techblog

Jaki sens ma pytanie DNS o adres "."? Tak, roota, tej (niewidocznej i domyślnie pomijanej) kropki, która stoi za .com. lub .pl. - o ile jeszcze można pomyśleć, że ktoś (haker, admin, program monitorujący) coś kombinuje (chociaż nie atak DDoS, bo to tego bardziej się nadaje pytanie o NS), to skąd się takie coś wzięło w firmowej, odizolowanej sieci? Rezultatem poszukiwań po omacku wnioski są następujące: linux (RHEL 6) bez ustawionej nazwy domeny, jeśli mu dodatkowo pominąć opcję "search" w resolv.conf, uparcie pyta się DNS-a o tą nieszczęsną kropkę... Czy autorzy resolvera nie przewidzieli takiej sytuacji i dlatego głupieje, czy też jest to sensowne działanie w bezsensownej (o tyle, o ile) konfiguracji?

8 komentarzy
01 sierpnia 2011 07:29:44 **** "[ADRES] haslo u wlasciciela" ****
/dev
/home
/root
/var/log
Techblog

Tak się nazywa sieć, z której uzależniony od sieci nerd pisze obecnie te słowa. Hasła nie podam, ale to zwykłe WEP, więc kto bardzo potrzebuje, ten znajdzie ;) Połączyć się mogłem dopiero wczoraj późną nocą, wcześniej kombinowałem długo i podejrzewałem już, że poczciwej Biedronce padła karta wifi. Niepotrzebnie: okazuje się, że sieć składa się z dwóch AP, z których jeden obsługuje bg a drugi tylko b, i OBA działają na jednym kanale... Na ile się orientuję to zupełnie niweluje sens ich istnienia, i w polu zasięgu obu z nich, gdy oba generują ruch, konkurencja jest taka, że (nienajlepszy przyznaję) sprzęt Biedronki leży i kwiczy. No ale teraz przyzwoici wczasowicze śpią :) Jak spotkam gospodarza postaram się coś zaradzić, ale jak znam życie nie ma pojęcia jak uzyskać dostęp do AP-ów, bo całość ustawił stryjecznego brata siostrzeniec, co się zna... Ale nawet jeśli nici z moich planów, to sposób na codzienną notkę (A. stara się blogować systematycznie) jest: wystarczy 1) zaczekać na ciszę w eterze 2) ustawić lapka na stoliku pod ścianą przeciwległego budynku, skąd widać tylko jeden AP. I gra muzyka, pingi chodzą, lekki wiaterek wieje, chmurki rozgania, urlop uratowany.

Dodaj komentarz
01 czerwca 2011 12:27:58 **** os:inventory czyli z aramaty do wróbla ****
/root
/var/log
Techblog

Takie coś znalazłem szukając aplikacji do inwentaryzacji pod Linuksa. #drogijoggerze -- aby to nie jest strzelanie z armaty do wróbla? Wróbel ma około 50 ludzi załogi, a cały potrzebny do ich pracy pierdzielnik już ciężko ogarnąć w tabelce arkuszy kalkulacyjnych. Czy nie ograniczając się do Linuksa, można znaleźć coś fajnego, niekoniecznie darmowego? Istotne jest, żeby miało dużo możliwości kategoryzacji, dostęp dla wielu użytkowników... najlepsze jednak coś obsługiwanego przez przeglądarkę. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie -- proszę o komentarze! PS. I przepraszam za spamowanie prywatą Techbloga, może jednak temat okaże się interesujący.

2 komentarze
14 kwietnia 2011 22:47:27 **** Jak ocaliłem notkę ****
/usr/bin
/var/log
Techblog

Wchodzę razu pewnego do domku, a od progu wita mnie smutna mina i "bo jak napisałam notkę i chciałam wysłać, to akurat się połączenie zerwało". No cóż: po pierwsze BEZ PANIKI, po drugie: już niestety po wcześniejszym kombinowaniu z przechodzeniem wprzód i wstecz (gdyby po prostu poczekać na wstanie modemu i zrobić "reload" to by FF powtórzył wysyłanie i po krzyku...) No to co można jeszcze zrobić z wciąż żywym Firefoksem (czy też dowolną inną przeglądarką)? Ano, można:

Żeby się nie przechwalać, ten trick nie jest mój: opracował go firmowy guru po tym, jak nieomal stracił kilkukilobajtowy raport, który zamiast gdzieś na boku w edytorze wklepał prosto do przeglądarki. A oto odzyskana notka.

10 komentarzy
25 marca 2011 09:56:22 **** NVidia+coś na 3 monitorach, bo Matrox nie da rady. ****
/dev
/root
/var/log
Techblog

Niestety, po kolejnym kombinowaniu (najpierw z nouveau, twierdzą że obsługują "dual card" a figa z makiem, chyba że jakaś bleeding-edge najnowsza wersja albo opcja kompilacji) i przeproszeniu się z NVidiowym blobem znowu wychodzi, że jedyną sensownie działającą konfiguracją dwumonitorowej NVS 280 + czegoś (w roli czegoś akurat TDFX: wolałbym Matrox, ale jego obsługą już się chyba nikt nie przejmuje) jest: TwinView na 2 monitorach i drugi screen na trzecim: Xinerama nie działa, bo nie i już. A co do Matroxów (chodzi o Millenium II na PCI i G200 na AGP) to ściągłem sobie stare X11R6 i pewnie będę ostro kombinował, żeby ruszyło obok tych wszystkich halów, dbusów i całego tego cyrku, którym Linux obrósł od czasów, kiedy był miły i prosty. Ciężkie jest życie miłośnika staroci...

3 komentarze
05 marca 2011 14:23:09 **** Zabawa z Linuksem ****
/var/log
Techblog

Xorg :2 -query jakis_serwer -logfile /tmp/X2.log i mozna sobie wszystko robic podczas instalacji RH6. Nie wykombinowalem tylko jak podmienic klawiature na polska, ale mniejsza o to, WWW da sie przegladac :).

1 komentarz
25 lutego 2011 18:10:35 **** Licencjonowanie VMware ESXi ****
/root
/usr/src
/var/log
Techblog

Skubańcy postawili na opak. Zwykle jest tak, że narzędzia typu CLI są za free, a za klikalne GIU się dopłaca. Wiedzą, skubańcy, co tygrysy lubią najbardziej :) Cyt:

vCLI is limited to read-only access for the free version of VMware ESXi. To enable full functionality of vCLI on a VMware ESXi host, the host must be licensed with vSphere Essentials, vSphere Essential Plus, vSphere Standard, vSphere Advanced, vSphere Enterprise, or vSphere Enterprise Plus.

1 komentarz
01 sierpnia 2008 11:26:34 **** Przyrząd do obserwacji zaćmienia ****
/var/log
Techblog

Z braku okularów do spawania, przykopconej szyby, ewentualnie szkła powiększającego, którym można by rzucić obraz Słońca na dowolną powierzchnię, byle nie łatwopalną, w pracy wykombinowali, że świetnie się nadaje zwykła, trzycalowa dyskietka :) Cytat: "przez pendrive'a byłoby ciężko...". A Słońce już ładnie napoczęte, maksimum za pół godziny.

4 komentarze
22 lutego 2008 09:57:45 **** Sprawdzanie pisowni - narzekanie ****
/usr/bin
/var/log
Techblog

Czasem brak zamordyzmu w świecie Linuksa odbija się czkawką... Kiedy lata temu zapoznawałem się z tym systemem, bardzo mi się spodobała filozofia przejęta z UNIX-ów, tzn: każdy robi swoje jak najlepiej, a co do niego nie należy, robi ktoś inny. Tak program pocztowy (MUA) nie wysyła poczty (lecz odpala sendmaila), nie filtruje przychodzącej poczty (od tego jest procmail), nie edytuje emaili (robi to edytor: vi, joe, emacs, co kto lubi), a edytor nie sprawdza pisowni: odpala do tego np. ispell. I jak w starym dowcipie: komu to przeszkadzało? Teraz pod gentoo mam zainstalowe: ispell, aspell, myspell... a Firefox i tak potrzebuje swojego własnego słownika, OpenOffice pewnie też będzie chciał własny... dobrze, że dyski teraz są pojemne i zmieszczą nawet i tuzin list polskich słówek.

8 komentarzy
02 lutego 2008 13:40:22 **** Aurox mówi: "emerge world"! ****
/home
/usr/bin
/var/log
Techblog

Jak wie każdy kto instalował Gentoo, do zainstalowania Gentoo potrzebne jest... Gentoo. Tak przynajmniej twierdzi handbook, który na początek każe pobrać LiveCD, uruchomić Gentoo i jazda. Między wierszami jednak przeczytałem, że po skonfigurowaniu sieci, zamontowaniu partycji, rozpakowaniu stage3 rola systemu z CD kończy się po zrobieniu chroot. To po co komplikować sobie życie, jak już się ma działającego Auroksa? Tak więc w tej chwili emerge przetrawia siedemdziesiątą entą paczkę worlda a ja sobie spokojnie robię swoje :) A co najważniejsze, Ukochana nie została pozbawiona na cały dzień Naszej Klasy i Jabbera.

9 komentarzy
10 października 2007 15:10:15 **** Pewien duży portal... ****
/root
/var/log
Techblog

... na tyle duży, żeby klienci ciągle do nas dzwonili z pytaniem, czemu maile nie dochodzą ma kilka ciekawych cech:

Doszedłem w końcu co dolega naszym DNS-om, naprawiłem, ale zamiast czekać aż ich główny MX załapie zmianę, zrobiłem iptables -A PREROUTING -d IP_PIERWSZEGO_MX -j DNAT --to-destination IP_DRUGIEGO_MX i mam ich w /dev/null. Informować o niekonsekwentnym działaniu drugiego MX-a ich w żadem sposób nie zamierzam: to podziękowanie za ich wspaniałą politykę informacyjną.

11 komentarzy
25 września 2007 17:47:39 **** O wyższości prostych rozwiązań w routingu ****
/root
/var/log
Techblog

Pamiętajcie drodzy admini duzi i mali: nie komplikujcie nigdy! Zamiast dzikich harców z tabelą mangle, lepiej posłużyć się prostą, ładną regułą:

# ip rule add from X.X.X.0/24 table 1
A następnie ustawić tablicę routingu #1 na
# ip route list table 1
Y.Y.Y.80/30 dev eth3  scope link
X.X.X.0/24 dev eth1  scope link
default via Y.Y.Y.81 dev eth3
I od tej pory pakiety X.X.X.0 elegancko sobie chodzą przez eth3 zamiast domyślnego eth0, w logach kończy się najazd Marsjan, chóry anielskie śpiewają i w ogóle :) Szkoda, że nie pomyślałem wcześniej, żeby pogrzebać po opcjach ip rule, nie siedziałbym nad tym dwóch dni...

5 komentarzy
02 sierpnia 2007 22:18:13 **** Spamerzy z Tajwanu atakują ****
/root
/var/log
Techblog

Internet is brutal and full of zasadzkas. Jedną nastawili na nas spamerzy z Tajwanu. Z uporem maniaka zaczęli od 5 rano testować nasz serwer na okoliczność "open proxy": obciążenie wrastało tak, że skrypt sprawdzający działanie Apacza co minuta stwierdzał zgon i ordynował kill -15 poparty kill -9. Klienci rzecz jasna byli poirytowani nieźle... Efekt być może by nie wystąpił tak intensywnie, gdyby nie to, że nasz główny serwer ma przypisane wiele numerów IP i każdy z nich było atakowany osobno. Kiedy już się udało znaleźć źródło problemu (a trochę długo to trwało: w nocy robiłem tzw "prace konserwacyjne" i najpierw tu szukaliśmy przyczyny), dalsze działanie było proste: iptables -j DROP, i mail do kontaktu technicznego. I tu największa niespodzianka: każdy email był odrzucany z informacją, że niby nasz IP jest wpisany do RBL-a... Sprawdziłem z kilku innych adresów: w ten sposób było odrzucane każde połączenie. Może ktoś ma pomysł, z której strony się dobrać do skośnookich szkodników?

4 komentarze
16 lipca 2007 17:12:21 **** Siła strace ****
/root
/var/log
Techblog

Problem: przestały dochodzić faksy. Mój poprzednik zmajstrował program, który je zapisuje jako PDF-y do katalogu udostępnianego przez Sambę, a tu nagle zonk: nie dochodzą. Zaglądam, a tam wisi 5 smętnych drzewek procesów g32pbm, pbm2ps i gs, które czekają nie wiadomo na co. I tu do akcji wkracza strace: wykryłem, że pbm2ps smętnie wisi na write(2, "invalid code..."). Zakładając błędnie, że to "invalid code" jest problemem próbowałem robotę skryptu odpalić z konsoli, żeby sprawdzić co jest grane. I tu jeszcze większa niespodzianka: wszystko działa... Na źródło problemu naprowadziła mnie (i to nie od razu) dopiero komenda echo Alamakota > /dev/console (bo jak można było sprawdzić w /proc, właśnie tam był skierowany deskryptor 2, czyli standardowe wyjście błędów nieszczęsnego pbm2ps). Ubicie wszystkiego, co pokazał fuser /dev/console nie pomogło... Doszło do rzeczy rzadko spotykanej w Linuksach: konieczny restart (przy uptime: 415 dni :). Niestety: nie wiem, jak się restartuje "zawieszone" urządzenia.

4 komentarze
09 czerwca 2007 20:53:00 **** Przygody webmstera: Jak opędzić się od robotów? ****
/root
/var/log
Techblog

Zwykle webmasterzy lubią zainteresowanie wyszukiwarek swoją stroną. Nam jednak spowodowało to niezły zgryz... Przerzuciliśmy stronę na MediaWiki, a tam każde wywołanie to multum parsowanych plików PHP i parę odwołań do MySQL-a. Dodatkowo, zamiast sensownych odwołań mieliśmy wyłącznie... skanowanie "starej" zawartości, gdzie wszystkie parametry przekazywane do PHP były ignorowane a robot kierowany na stronę główną. GoogleBot ma rozszerzoną składnię robots.txt, ale ledwo pierwszy inny szperacz się trafił, zablokował nam site'a (przy load>30 nie można się było nawet zalogować przez ssh). Pomógł taki oto kawałek na początku index.php:

if (!empty($_GET["id"])) {
    sleep(5);
    header("HTTP/1.0 410 Gone");
    print "Spadaj na HTTP numer 410 (Gone)";
    exit;
}
Oczywiście prawdziwy tekst jest inny, bo oprócz robotów mogą się tam wklikać żywi użytkownicy.

2 komentarze
26 marca 2007 17:30:44 **** Czarno-Czerwono-Biali Indianie ****
/home
/var/log
Techblog

Kto to jest guru? Użytkownik, który przeczytał instrukcję - słynny hakerski dowcip/zagadka. Od niedawna stałem się guru meblarskim :) A stało się to za sprawą trzech mebli Black-Red-White z kolekcji "Indiana". Przybyły w pachnących fabryką 10 drewnianych kartonach i 2 styropianowych ramach na szkło. Składały się z około 1000 części, ale dla hake... użytkownika z instrukcją nie ma nic niemożliwego. Dziś mam zakwasy i nadwyrężone ścięgna - rzecz normalna u faceta oderwanego od biurka do ciężkiej, fizycznej roboty... Ale to mała cena za poczucie dumy i uśmiech na twarzy żony :) (Za wszystko inne zapłacisz kartą mBanku :)

Składaliśmy po kolei:

JSZF 3d2s

Zaczęliśmy od największej sztuki, razem z teściem. Poszło tym łatwiej, że instrukcja nie była tylko obrazkowa, ale także słowna. Mimo to zeszło się pół dnia... Moja Kochana podziwiała zgodną współpracę, bo przy takich nerwowych okazjach górę mogą wziąć instynkty każące staremu samcowi zdominować młodszego, a młodszemu: walczyć o terytorium i prestiż w stadzie :) Nie obyło się bez wiertarki, bo fabryka albo źle wywierciła dziurki, albo dała złe zawiasy, ale uznaliśmy, że z taką błachostką nie ma co reklamować. Okazało się, że przybijanie tylnej ścianki to najtrudniejsza część zadania i wcale niegłupim pomysłem autorów instrukcji było, żeby mebel przewrócić "na wznak"... czego jednak baliśmy się trochę, bo już wcześniej udało się odłupać kawałek lakieru (zamalowany farbką do figurek tak, że nic nie widać, ale zawsze). Sytuacji dopełniało: katar i duszności, które przyczepiają się mnie zawsze, jak się wzbija tumany kurzu i sąsiedzi przychodzący oglądać i robiący zbiegowisko. Przeżyliśmy.

JKOM 2d4s

Tu już robiliśmy ze szwagrem (ale nie po pijaku: szwagier za młody, a ja w poście nie trunkuję :). Działaliśmy ściśle według magicznego zwoju: uzbrojenie elementów, złożenie ramy, obrócić dupą na wierz, zmierzyć przekątne, postukać, przybić ścianki, postawić na baczność, potem dodać szuflady, drzwiczki, okucia i gotowe. Staliśmy się cholernie pewni siebie, co się zemściło później...

JNAD 2w

Ukochana układała rzeczy nasze i dzidziowe w JSZF 3d2s i napawała się widokiem swojego męża, który tak świetnie sobie radzi. Mąż zaś wspominał, jak jego babcia go wkurzała, gdy będąc >16 miał zmienić butlę gazu w palniku, a dobiła go chcąc wezwać sąsiada, żeby sprawdził, chociaż piszący te słowa z tysiąc razy widział, jak to się robi, łącznie ze sprawdzaniem, czy na zaworach posmarowanych ludwikiem nie robią się bąbelki... Zaś nam ze szwagrem oczy same już znajdowały odpowiednie miejsca do wkręcania r36 i wbijania f16, i wydawało by się, że nawet ryksztosująca doserklapa nam niestraszna. Katastrofa się zdarzyła, gdy próbowaliśmy w już prawie dokończonym meblu wstawiać półki... Okazało się, że ścianki wewnętrzne są prawie symetryczne, o takie prawie co robi wielką różnicę. Nie dało rady inaczej, jak zerwać z wielkim trudem założony wierzch i obrócić felerną ściankę o 180. No, ale nie myli się tylko ten, kto nic nie robi!

Słowniczek:

5 komentarzy
21 marca 2007 16:26:30 **** Polscy programiści znowu najlepsi ****
/usr/src
/var/log
Techblog

Tak... te cyborgi programowane przez Diksa rzadko kiedy wracają bez nagrody z konkursów. Tyle że z przeciętnymi programistami mają niewiele wspólnego. Konkursy sie wygrywa smykałką do algorytmów i umiejętnością zaimplementowania struktury zrównoważonego drzewa, kolejki priorytetowej O(1) i tuzina innych cudów w kwadrans. Ich zwycięzcy albo zostaną cenionymi projektantami, albo ich pochłonie biznesowa rutyna, kiedy trzeba odwalać kichę, bo klient sobie tego życzy i to na wczoraj. Jedno jest pewne: nigdy nie trafią do mnie na rozmowę kwalifikacyjną. Do mnie przychodzą tacy, którzy do CV wpisują znajomość C++ "bardzo dobrą", a nie potrafią prostego wzorca klasy wymyślić.

5 komentarzy
15 marca 2007 18:41:47 **** Perl jest wspaniały, ale... ****
/usr/src
/var/log
Techblog

Czy to jest intuicyjny sposób na zrobienie wycinka z referencji do hasza?

print @$href{ala, ma, kota};
Udało mi się go znaleźć po mniej więcej kwadransie kombinowania ze strzałkami i znaczkami $@%...

1 komentarz
Powered by Jogger.pl.